Ze zdziwieniem odebraliśmy wystąpienie „Towarzystwa Przyjaciół Supraśla” wzywające mieszkańców do bojkotu tworzonego przez Gminę Supraśl nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Supraśl. Nasze zdziwienie jest tym większe, gdyż osoby tworzące zarząd Stowarzyszenia nic nie wiedzą o jakimkolwiek ich stanowisku.

Nasuwa się więc pytanie, czy podniesione słowa krytyki (do której każdy ma równe prawo), nie pochodzą przypadkiem od prezesa TPS?  Dodam, że podobne zarzuty miały miejsce, gdy Gmina przygotowywała się do odbudowy Ogrodu Saskiego, zagospodarowania centrum Supraśla tzw. Jam i rynku, przy budowie ronda i parkingu przed klasztorem, ale też i przy okazji innych działań. Wówczas też informowano opinię publiczną o rzekomej wycince drzew w parku, robiono nagonkę na Urząd i Burmistrza, kwestionowano główne kierunki działań Urzędu…

tps wpis 2021Krytyczne stanowisko „TPS” pojawiło się w mediach społecznościowych. Zarzuca się w nim chęć dokonania przez Gminę Supraśl rzekomej wycinki ok. 40 hektarów lasu dookoła Supraśla. Otóż, dopuszczono się tutaj podwójnej manipulacji. Gmina nie ma zamiaru wycinania drzew, a hektary o których mowa, dotyczą terenów po tzw. wiatrołomach po huraganie z 2016 r. Wyjątek stanowi druga rezerwa terenu pod cmentarz, przy drodze do Cieliczanki, gdzie rzeczywiście rośnie las. Miejsce to wyznaczono na wypadek, gdyby nie było możliwości wykorzystania innego miejsca pod rezerwę cmentarza, o którym będzie mowa poniżej.

Zasadniczy teren do rzekomej „wycinki”, o którym wspomina prawdopodobnie kryjący się za szyldem TPS jego prezes Tomasz Ołdytowski, znajduje się przy Alei Niepodległości w Supraślu, między Ścieżką Zdrowia a Grobem Nieznanego Żołnierza. Graniczy on z obszarem administracyjnym i geodezyjnym Supraśla. Jego powierzchnia to ok. 13 ha. Teren ten może być zagospodarowany w całości lub w ograniczonym zakresie. Nie ma tam drzew, a po lesie pozostała tylko długa polana ciągnąca się w głąb lasu. W związku z tym, że brakuje w Supraślu terenów pod inwestycje uzdrowiskowe, wyraziliśmy chęć przejęcia tego terenu, aby stworzyć tam rezerwę na strategiczne inwestycje uzdrowiskowe i turystyczne, które tworzyłyby Leśną Strefę Inwestycji Uzdrowiskowych. „Leśną” ponieważ chcemy, aby w 60-70 procentach teren ten był obsadzony sosnami i tworzył jedną całość z puszczą. Tam też, chcemy stworzyć leśny park uzdrowiskowy.

240787562 524172375310549 4384021579984201887 nJeżeli inne instytucje pozwolą nam na takie zagospodarowanie terenów leśnych i wyłączenie ich z dotychczasowej działalności gospodarczej, powstaną tam nie tylko nowe miejsca pracy dla mieszkańców Naszej gminy, ale również atrakcje, które będą mogły stanowić o przyszłości Naszego miasta. Mam tu na myśli zakłady lecznicze, pijalnie wód i inne miejsca związane z profilem uzdrowiskowym. W dalszej kolejności Gmina powinna stworzyć plan miejscowy i doprowadzić do odlesienia całego tego kwartału lasu, ale tylko na papierze (a nie przy udziale pił motorowych których tam nie sposób użyć). W praktyce, teren ten byłby i tak obszarem zadrzewionym, a forma i gabaryty obiektów, które mogłyby tam powstać zostaną określone w drodze ogólnokrajowego konkursu koncepcyjnego.

Drugim obszarem w lesie, gdzie nie trzeba wycinać lasu, zlokalizowanym około 700 m. od Świętej Sosny, jest polana o powierzchni ok. 6 ha powstała po przeprowadzonym w ubiegłych latach wyrębie. Powstała również na skutek nawałnicy z czerwca 2016 r. Znajduje się po obu stronach asfaltowej drogi prowadzącej od Świętej Sosny do Szosy Baranowickiej (przed samym bagnem). Miejsce to widnieje w proponowanym Studium jako pierwsza – właściwa rezerwa pod cmentarz.

240791304 407047457705052 4443655767606601803 nKroki gminy są odpowiedzą na pilną potrzebę supraskich parafii. Jestem po rozmowach zarówno z duchownymi katolickimi jak i prawosławnymi. Parafie nie mają miejsc na swoich cmentarzach grzebalnych. Wiele rodzin jest odsyłanych do Karakul, aby tam dokonywali pochówku swoich bliskich. Ustaliliśmy, że cmentarz prawosławny zgodnie z istniejącym od ponad 20 lat planem miejscowym, będzie poszerzony na całym obszarze rezerwy cmentarnej na Podsupraślu (między nekropolią a drogą do Studzianek). W związku z tym cmentarz dla dwóch rzymskokatolickich parafii powstanie w nowym miejscu. Na marginesie, w nowym Studium przeznaczamy teren należącego do parafii św. Trójcy położony między stacją  paliw a cmentarzem, na poszerzenie istniejącej nekropolii. Ten niewielki obszar zabezpieczy potrzeby parafii na ok. 15 -20 lat.

Podobne plany Gminy dotyczą Żwirowni w Ogrodniczkach. Dotyczy to terenów powyrobiskowych. W nowym Studium, a następnie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, chcemy przygotować tam miejsca pod inwestycje turystyczne i inne służące rozwojowi potencjału turystycznego naszej Gminy. Powinien tam powstać kompleks rekreacyjno-sportowy dla tych, którzy uprawiają różnego rodzaju sporty. To doskonałe miejsce na duży ośrodek sportu z miejscami noclegowymi, parkingami oraz z gastronomią. Aby doprowadzić to do tego celu, aktualnie Starostwo Powiatowe w Białymstoku prowadzi procedurę scaleniową. Należy również teren ten prawnie „odlesić”. Nie oznacza to, że siekiery pójdą w ruch. Sosny dalej będą tam rosły, ale grunt pod nimi wcale nie musi mieć bonitacji leśnej. Przeszkodzi ona w przyszłości przy budowie np. ośrodka sportu, wyciągu orczykowego, parkingu, restauracji czy zespołu basenów. W nowym Studium zmieniamy więc kierunek przeznaczenia tego terenu, aby nie był to „LS”, a więc „las”, a teren usługowy.  

Reasumując, nie ma mowy o wycinaniu lasu, a chodzi o zmianę zapisu w Studium! Autor nagonki na Urząd i Radnych zapewne miał tego pełną świadomość…  Używanie określenia „wycinanie” lasu jest nadużyciem i nadinterpretacją! Ba, jest to celowe dezorientowanie! Mówienie o wycince lasu w miejscach, gdzie go nie ma, a widnieje wyłącznie w ewidencji gruntów, w moim przekonaniu jest nieuzasadnionym atakiem mającym na celu zdyskredytowanie Radnych i Burmistrza Supraśla.

Poza tym, należy się odnieść do problemu dlaczego Gmina Supraśl poszukuje obszarów pod kluczowe dla interesu Gminy inwestycje? Tutaj pasuje zwykłe rozumowanie: „Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”. Uzdrowisko, poza małą działką przy Szpitalu Uzdrowiskowym o pow. 0,4108 ha na Uroczysku Pustelnia, nie ma terenów inwestycyjnych w uzdrowiskowej „strefie A”. Również, poza strefą, w Supraślu brak jest wolnych, pozbawionych roszczeń osób trzecich terenów pod przyszłe inwestycje uzdrowiskowe. Dlaczego, wszystkie wolne działki w Supraślu, nie mogą być przez Gminę albo Powiat zagospodarowane na cele publiczne lub pod inwestycje? Otóż roszczenia majątkowe do ponad 21 ha niezabudowanych gruntów gminnych i powiatowych w Supraślu, blokują rozwój naszego miasta. Razem to 211 569  metrów kwadratowych  ziemi w Supraślu. Przemnażając tę powierzchnię przez cenę np. 200 zł. za 1m2, łączna kwota wartości spornych nieruchomości wynosiłaby ponad 42 mln. zł. W końcu należy wyjaśnić, że były architekt Gminy, a obecnie prezes TPS tuż przed śmiercią swojego testatora Jana Zacherta, stał się jego prawnym spadkobiercą, w tym spadkobiercą wskazanych wyżej roszczeń majątkowych. Choćby były to najbardziej wątpliwe roszczenia, skutecznie blokują one od kilkudziesięciu lat rozwój uzdrowiska. Przykładem są wolne tereny Powiatu Białostockiego ze stawami przy ulicy Piłsudskiego i Spółdzielczej (między Spółdzielczą a Białostocką), gdzie można byłoby już dawno przeprowadzić inwestycje i zagospodarować ten teren. Byłoby to naturalne przedłużenie Ogrodu Saskiego i Bulwarów im. W. Wołkowa. Ponadto, na skutek roszczeń zablokowana jest w dalszym ciągu leżąca w „strefie A” przy Alei Niepodległości tzw. Górka Haka (1), teren przy Sanatorium Knieja (2), tereny za Hotelem Borowinowy Zdrój, obszar po byłej fabryce za rzeką –  Pinea, czy duża działka przy lesie na końcu ul. Żwirki i Wigury (3).

239570340 275103350739295 8607361853185684530 n   239576090 566302051175532 3732088805148737911 n   240788729 2950420481942930 3988053068492981542 n

Kolejny zarzut dotyczy charakteru zabudowy Supraśla. Zarzuca się, że w procedowanym Studium wprowadza się możliwość budowy, a więc i rozbudowy czy modernizacji, obiektów wielorodzinnych. Otóż w starym, obowiązujących Studium z roku 1998, a uchwalonym wówczas kiedy architektem w UM Supraśl był wspomniany wyżej prezes TPS, nie zabraniano w Supraślu zabudowy wielorodzinnej ani nie ograniczano wysokości obiektów budowlanych. Zmiana proponowana w nowym projekcie Studium co prawda dopuszcza również lokalizację zabudowy wielorodzinnej, ale ogranicza wysokość zabudowy wszystkich budynków do 12 metrów. Przy tej okazji warto wytłumaczyć że w mieście od wielu lat istnieją budynki wielorodzinne. Budynki te to chociażby większe domy drewniane usytuowane w najstarszej części miasteczka, w których są przynajmniej 3 oddzielne lokale mieszkalne. To również przedwojenne obiekty pensjonatowe, które obecnie służą jako mieszkania, niektóre z  domów tkaczy czy też bloki przy ul. Słowackiego. Wykreślenie istnienia w Supraślu zabudowy wielorodzinnej spowoduje ograniczenia dla tych którzy już w takiej zabudowie mieszkają. Nie będą mogli przeprowadzać większych modernizacji, a jedynie podstawowy remont. Duża grupa mieszkańców nie będzie zadowolona z takich ograniczeń. Przykładowo spalony na początku tego roku dom przy ul. Posterunkowej, w przypadku uchwalenia Studium z zakazem zabudowy wielorodzinnej, nie będzie mógł uzyskać pozwolenia na jego budowę. Czy więc właściwe jest postępowanie  osób, czy osoby wykorzystującej szyld „TPS”, która straszy Supraślan zabudową wielorodzinną? Dlaczego architekt miejski z Supraśla w starym Studium z 1998 r. nie wprowadził obostrzeń co do charakteru zabudowy Supraśla? W obowiązującym od 23 lat dokumencie nie istnieje taki zapis! Rozumiem, gdyby były architekt wnioskował o zakazanie budowy szeregowej, ale nie wielorodzinnej! Czy nie jest to więc demagogia?

tereny sporne 02

Całe zamieszanie wokół Studium nie ma charakteru merytorycznego. Rada Miejska i poszczególni Radni otrzymali wgląd do procedowanego nowego Studium. O procedurze informowaliśmy media. Gmina zorganizowała otwarte spotkanie w Domu Ludowym i przeprowadziła dyskusję z urbanistą na temat nowego dokumentu. Brak jego uchwalenia zablokuje na kolejne 6-8 miesięcy wiele spraw, które zostały zawieszone, zwłaszcza przy wydawaniu warunków zabudowy i to w całej Gminie! Wstrzymane od roku są plany miejscowe, których jest ok 10 tj. Zaścianki, Supraśl, Henrykowo, Grabówka. Duża grupa mieszkańców i inwestorów czeka na uchwalenie Studium. W samym Supraślu to aż 5 planów miejscowych, które mają doprecyzować np. wysokość zabudowy budynków, które mają zastąpić hale produkcyjne i biurowiec po byłej Meblarskiej Spółdzielni Pracy. Plan ten, ma również zabezpieczyć teren na końcu ul. Nowy Świat przed powstaniem tam bloków, zabudowy szeregowej albo innych niepasujących do tego miejsca form architektonicznych.

            Kolorem niebieskim oznaczono tereny sporne objete roszczeniami majątkowymi

Nie da się skutecznie chronić terenów Gminy, zwłaszcza miejskich, bez planów miejscowych. Gdy nie będzie planów miejscowych będą wydawane warunki zabudowy, które nie rozwiążą problemów, a w niekontrolowany sposób mogą wyrządzić wiele bałaganu w krajobrazie naszych wsi i miasta. Na Studium czeka również parafia św. Trójcy, która po jego uchwaleniu będzie mogła doprowadzić do finału rozpoczęty w procedowaniu plan miejscowy poszerzenia supraskiego cmentarza. Chyba że „TPS” chce zmusić mieszkańców Supraśla do dokonywania pochówków przy granicy z Gminą Wasilków na cmentarzu w Karakulach? Pół roku temu postanowiliśmy jeszcze raz wyłożyć Studium. Nanieśliśmy stosowne poprawki, wiele z nich pochodziło od Radnych i Mieszkańców. Czekaliśmy przez ponad pół roku aż do teraz, aby jak najszybciej doprowadzić do uchwalenia Studium. Uważam, że nie możemy pozwolić sobie na kolejne przekładanie w czasie jego uchwalenia. Zawsze będą jakieś zmiany i zawsze ktoś będzie z czegoś niezadowolony. W uzasadnionych przypadkach będzie można podjąć się zmiany części Studium, a nie całego dokumentu. Wówczas nie będzie potrzeby wywracania całości do góry nogami i odwlekania ad Kalendas Graecas, czyli na nigdy. Z punktu widzenia interesu Gminy przyjęcie nowego Studium jest więc w interesie wszystkich mieszkańców.

Dziwię się, że osoby które powinny mieć o tym wszystkim pojęcie, wykorzystują innych mieszkańców, którzy wcale nie muszą mieć fachowej wiedzy o kwestiach prawnych w kształtowaniu przestrzeni gminy, do swojej walki. Czy jest to walka o dobo naszej wspólnoty samorządowej i Uzdrowiska Supraśl w szczególności?  A może determinantą są inne, przyziemne przesłanki? Ocenę pozostawiam Państwu prosząc o wnikliwą analizę tego odniesienia się do zgłaszanych uwag wobec nowego Studium. Jednocześnie cieszę się, że wywołało ono dyskusję i zainteresowanie wielu osób.  

Z poważaniem,

Radosław Dobrowolski

Burmistrz Supraśla

Supraśl, dnia 27 sierpnia 2021 r.

 

-----------------------------

Studium uwarunkowań a plan przestrzennego zagospodarowania ->>

 

lupe logo

 

Kalendarium

 Wrzesień 2021 
PnWtŚrCzPtSoN
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Sesja Rady Miasta

Newsletter

Chcesz być dobrze poinformowany? Zapisz się.